niedziela, 30 maja 2010

Taniec w deszczu, Bones i Booster , czyli Gosia świętuje piątek ;) + krótkie przemyślenia .


Miałam w sumie napisać coś wczoraj - ale czas jest świnią i płynie za szybko ;) W sumie wczorajszy dzień zaliczam do jednego z lepszych :) Najbardziej zadowalająca była ładna pogoda ;) Chociaż jak siedzisz w szkole to aż cię kurwica bierze, że musisz tam być zamiast chodzić po mieście, zbijając tzw. bąki. Normalnie coś cię trzepie, gdy trzeba siedzieć na takiej durnej religii i pisać jakiś chory sprawdzian, zamiast prażyć się na słoneczku. Bomba po prostu. 
Następnym ciekawym elementem był wypad z panną J. do wesołego. Chyba pół godziny zastanawiałam się, czy iśc na Extrema, czy na Boostera, ale wybrałam wersję dla ludzi o mocniejszych nerwach. Chociaż zaczynam wątpić w swoje zdrowie psychiczne, bo stwierdziłąm, że było za wolno. No, ale w wakacje jeździło się na 9 a wtedy była zaledwie 7. Przy dobrych wiatrach do tego. 
Co do wesołego, zaryzykowałam jeszcze losa na loteri. Wygrałam majne liebe Bonesa. A co do Bonesa - muszę wziąć się za 3 część NH <3 
Ale dzień bez kłótni z ojcem to dzień stracony, co nie? Trzeba było się pożreć, powyzywać i popokazywać sobie pewne znaki. No dobra! Przyznaje. To ja pokazuje mu faka przeciętnie pięćdziesiąt razy na dzień. Ale taka już jestem, prawda? ;> 

W sumie wielbię tańczyć w deszczu i zachowywać się jak oszołom. To jest ekstra. 












Lubię te zdjecia, meen.

wtorek, 25 maja 2010

wampiry, czyli nieco smutna rzeczywistość.

Krótki wstęp.


Postanowiłam spisać co nieco o moich ulubionych potworkach, zwanych także wampirami. Według podań są to istoty pogańskie, żywiące się krwią i zabijające ludzi.  Rzekomo wywodzą się od biblijnego Kaina, którego kochany (kochany, tiaa) Bóg skazał na wieczne potępienie w skórze wampira. Znamy także najsłynniejszego wampira, księcia Vlada Draculę. 

A teraz człowieku - jeżeli sie boisz , badź cie to obrzydza - nie czytaj ;) 

Według... hm... wierzeń stać się wampirem można przez Pocałunek drugiego wampira. Musi on wyssać (prawie) całą naszą krew, a potem ofiarować swoją.  Osobnik, który dokona przemiany pijąc z nadgarstka owego wampira jest mu całkowicie podległy. Jego stwórca ( inaczej Stworzyciel, Ojciec) od owej chwili jest jego panem. Co prawda różne źródła głoszą inne teorie, ale ja obstaje przy tej :) 
Wygląd wampira nie ulega zmianie. Co prawda ich skóra jest bledsza i bardziej odporna na zranienia oraz podczas Pocałunku wysuwają się kły to wygląd nie ulega poważnej zmianie. Jedyne co zostawia poważne zranienia na ich ciele to słońce. I ogień. 
Wampiry ogólnie przedstawiane są jako coś złego i mrocznego( wyłączając słitkQ edzia ale o tym niżej) oraz niektórzy twierdzą, że są to istoty szatańskie, bez duszy. Mimo to, lubię te miłe, krwiożercze bestyjki. 
Złe bo piją krew? 
Złe bo żyją wiecznie?
Złe bo nie mogą wychodzić na światło dzienne? 
Jeżeli minimum jedna odpowiedź twierdząca została wypowiedziana przez ciebie, to udaj się do najbliższego kółka różańcowego - będziesz pasować jak ulał ;)  Człowiek też zabija. A uważany jest za istotę boską. 


Poniżej postaram się zdementować parę plotek na temat rzekomych wampirów. 

Wampiry są bez duszy - fałsz. Mają duszę i to dusza utrzymuje ich przy życiu. Gdyby duszy nie było, wampir nie mógłby egzystować. 
Co do odbić lustrzanych - różne pojęcia na ten temat. Jednak według mnie wampir jak normalny człowiek ma odbicie w lustrze. 
Słońce - fakt. Zabija. 
Kołek - mit/prawda ( jeszcze w zależności jakie przekazy).  Niektóre wersje głoszą , ze zabija, a niektóe że zaledwie unieruchamia, ale pozostawia w stanie przytomności. 
 Srebro - fakt. Wbity w serce srebrny nóż zabija. 
Jedzenie - tylko krew, nic poza tym. Kubki smakowe po przemianie już niestety nie działają :) 
Czosnek - bzdura.
Woda święcona - jak wyżej. Jedynie rani, albo pali skórę wampira. 
Przeobrażanie w zwierzęta - prawda. 
Panowanie nad zwierzętami - fakt ( ale tylko nad nocnymi)
Ostraszajaca moc symboli świetych - byzydura. 
 Wyostrzone zmysły - faakt. 
Trumny - bzdura. Wystarczy ociemniony pokój i wygodne łóżko. Błagam,  

Zabić wampira można na parę sposobów. Pierwszym jest obcięcie głowy, drugim spalenie,  trzecim wystawienie na promienie słoneczne , a czwartym przebicie serca. Jednak nie jest to proste bo wampiry mają dodatkowe moce takie jak:
*Hipnoza - kontrola nad umysłem ofiary. Mogą sprawić, że zapomnisz że się, przykładowo, na tobie żywiły ;-) 
*Latanie. 
* Siła fizyczna o wiele wieksza od ludzkiej. 
*Przemienienie się w inne zwierzęta. 

Ciekawostka ; wampir nie może wejść do domu śmiertelnika nim nie zostanie zaproszony. Jednakze jedno zaproszenie jest przez cały czas aktualne i nie można go cofnąć.   

A teraz przechodzimy do mojej ulubionej części owej notki. Wampiry w kulturze.  

  

Numer 1. 

 Zmierzch. Bla, bla, bla. Nieśmiertelny Edek ze słitaśną Bellą. W sumie, to już Belka ma wieksze jaja od Edzia. Co do wampirów w tej książce/filmie - Volturi żywiacy się ludźmi jakoś pasują mi tylko. Błyszczaca skóra? Żadnego snu? Ludzie, to jest porażka. Od tego mi się zaczęło, ale w sumie już skończyło. Za słodkie, zbyt idealne. 
Jak dla mnie w skali 10 punktowej 3. Za Volturich :) 

Numer 2.

 Akademia wampirów. Szkołą wampirów, Rose, Lisa, Christian i cudowny strażnik - mentor Dymitr ;) Relacje moroi z dhampirami. Śmierć, walka i miłość - genialne połączenie. Uwielbiam! 
Ciekawostka - jedna ze znanych wytwórni filmowych wziełą się za kręcenie. jak chce Bena Barnesa za Dymitra! Ale błagam, nie zrbcie z tego drugiego zmierzchu, lojte ;c  

Numer 3. 


 Dom Nocy. Zoe jest Naznaczona. I musi się udac do szkoły, gdzie będzie szkolic się , aby zostac pełnokrwistym wampirem. Co się okazuje, jej mentorka i pozornie dobra wampirzyca jest ... no cóż... zła. I tylko to w niej lubię ;-) W Polsce obecnie wyszły 3 tomy, jeszcze pod koniec roku ma się pojawić 4 ;-) 
Uwielbiam Zoe i jej charakterek.  Erik też jest fajny, ale tego no... Heatha nigdy nie lubiłam. Damien spoko gejuś ;-) No i Afrodyta, zołza, zdzira - jedna z lepszych postaci w całej książce. 
Mimo, że typowa młodzieżówka tak jak i pozycja 1 i 2 to świetna ;-) 

Numer cztery. 

 Seria Dark. Cóż, wampiry i ich wybranki. Zawsze z tajemnymi mocami. Cóż... Jak dla mnie pozycja... taka sobie. Oparta głównie na męskim testosteronie i seksualnych zabawach.  Chociaż Mroczne Pożądanie było ciekawe, nawet ;-)

Pozycja 5.


 Książka - przeczytałam jedną z iluśtam części i za resztę podziękuje. Nudna jak flaki z olejem. 
Film - tj. serial . Dość ciekawy, dobra gra aktorska - i po raz pierwszy w zyciu wolę filmową produkcję od surowych liter i zdań ;-)

Pozycja 6. 
Dotyk Ciemności, Cała seria Night Huntress, Vampire Kisses, i inne nie wydane w Polsce tytuły ;-) To jest naprawdę dobra praca autorek i polecam przeczytanie. Historie są barwnę z dynamiczną akcją i ciekawymi wątkami miłosnymi ( albo i nie ;-) ) Jeżeli ktoś jest zainteresowany to zachecam do zalogowania się na polskiego chomiczka ( chomikuj.pl) i poszukania odpowiedniego tytułu ;) 

 Polecam wszystko, oprócz kiczowatego zmierzchu i przynudnych VD . ;-) Tak to dobra lektrka na samotne wieczory. 

Ave! ;-) 



 

poniedziałek, 10 maja 2010

mamo, chce być wampirem!


Mam dość.  Ewidentnie. Kochająca rodzinka, przyjemna atmosfera, ogółem sielanka. Czujecie tą ironię? 
Mamusia wytyka mi to jak wyglądam. 
Ojciec ma za nieudacznika. 
Czekam trzy lata i wyjeżdżam. Definitywne postanowienie, które spełnię.Niemcy, które już niedługo będą moją ojczyzną. Wręcz odliczam dni dzielące mnie od upragnionej, ale i znienawidzonej pełnoletności.
 Życie szesnastolatki jest w sumie trudne. I to bardzo. 


Mam mętlik w głowie i różne plany na ten tydzień, których znając życie nie zrealizuję przez "kochaną" mamę. Tęsknie za A. i za U. 
Kocham was dziewczyny! 


A z mojej strony polecam książkę Halway to the Grave i ogólnie całą serie "Nocna Łowczyni" . Idę spać! Cześć ! 


PS. Uwielbiam Bonesa<3