O mnie.



Marggy.

Dziewczyna z tysiącami marzeń,wybujałą wyobraźnią, paranomalnymi zainteresowaniami i niekonwencjonalnym podejściem do spraw religii. Nie jestem kimś banalnym , albo łatwym w zrozumieniu. Wiele osób mówi mi, ze jestem trudnym dzieckiem i cięzko ze mną wytrzymać. Bywa i tak. 
Kłótliwa. Spytajcie moich rodziców, a włosy wam dęba staną. Agresywna czasem. Marzycielka. Początkująca pisarka pracująca nad własną książką, z wielkimi ambicjami. Ile z tego wyjdzie, to wyjdzie. 
Kocha fotografię poza pisarstwem. W wolnym czasie czyta, bądź maltretuje swoją gitarę.  
Na szczęście jestem jedynaczką, uff *_* 
Nie wierzę w Boga sprawiedliwego, polegam na wierze w energię.  Do kosciola nie chodze, nie modlę się, a na religji zawsze przesypiam temat. 
Uzalezniona od słów, muzyki i papierosów. 



Z tendencją do późnego zasypiania. A potem trudno wstać. Nie jestem kujonem, uczę się raczej przecietnie.
Lubie długie spacwery, zachody słońca i całonocne zabawy ( czytaj : koncerty rockowe) W moim sercu nadal pozostaje koncert Deep Purple i Tokio Hotel. <3 Mam paru przyjaciół i na nich polegam, na resztę mam wyjebane ( przepraszam za wulgaryzm ) Ach i własnie - jestem dość wulgarna. Uwielbiam się kłócić z ludźmi, prowokowac i szkokować. Jestem strasznie konfliktowa, zwariowana i... szalona. Gdybym mogła to w jedną noc przezyłabym pół swego życia. 
Nie znoszę, gdy ktoś mną steruję. Jestem niezależna jak mój kot. 
Żyję marzeniami, każdego dnia na nowo staram się dostrzegać pozytywy, ale zazwyczaj widzę świat w czarno-białych odcieniach. Taka pesymistka mała ze mnie jest. 
Dobra z języków jestem, uwielbiam Niemcy i niemiecki, w przyszłości chce się jeszcze uczyć francuskiego, hiszpańskiego i włoskiego, a także opanowac angielski i niemiecki do perfekcji.  

Ja w sieci.